• Wpisów:49
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 18:21
  • Licznik odwiedzin:23 113 / 2021 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czyli tak...
Wczoraj kupiłam sobie takie sweet botki na czarnej szpilce i platformie z futerkiem*.* I no czad!!
Dzisiaj w nich chodziłam i paru znajomych widziałam i też kretyna z klasy z przyjacielem...Wczoraj hulajnoga na której zaryłam glebę a dzisiaj takie buty że oczu nie potrafili oderwać i patrzyli się jak sroki w gnat
  • awatar Gość: godżilla !!!!
  • awatar Gość: masz hujowe motto
  • awatar Gość: haha dobre ;P trzeba być bardzooo zdolnym żeby zaliczyć glebe na hulajnodze XD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Elo!!
Mam super humor a teraz do rzeczy. Napiszę moje takie najważniejsze "sytuacje"? Z wczoraj i dziś.
*Dzień poprzedni*
Głównie to siedziałam w domu i oglądałam filmy. Tak szczegółowo to Smerfy i City Island POLECAM!
kiedy byłam w trakcie swojego filmowego seansu to wtargnęła sis która spotkała Stasia... Który ma mnie za nerwuskę.. No niech szlak to by trafi! No kłamać nie bd, nie byłam taka milutka i słodziutka wobec niego ale nie też taka agresywna i niebezpieczna jak go widziałam Ale już postanowiłam stanę się bardziej "przystępna" dla chłopaków, może coś o da? Dzisiaj dało! Częściej się patrzył i uśmiechał itp...Zobaczmy co jutro będzie ale mam nadzieję że lepiej i taki malutki plan mam jeszcze...
*Dzisiejszy dzień*
Co byście zrobili jakby kolega z klasy powiedział " masz seksowne pośladki" ?? Ja takie coś usłyszałam ale niezbyt się ucieszyłam gdyż miałam spodnie które były w pasie za duże choć jak je kupowałam to był w sam raz... ale nie ważne... czyli ten komplement nie był w takim pozytywnym sensie powiedziany...Głupie.
Czyli na te wieść tylko się uśmiechnęłam i spojrzałam bo co więcej? Każda inna odp wydawała mi się głupia więc na milczeniu stanęło
 

 
Nudzę się, tak potwornie się nudzę, nic nie ma do roboty. Przyjaciółka gdzieś wyszła, sis tak samo, tata ogląda sport a ja siedzę przed komputerem, słucham muzyki i szaleję z nudów. Każda godzina przedłuża się w nieskończoność. Co tu robić? Nie wiem...
W szkole spoko, z każdym dniem coraz lepiej ale myśl że już od paru dni głównym tematem jest polonez i kto z kim bd tańczyć przyprawia mnie o myśl że nikt mnie nie poprosi... Chłopak z którym chcę tańczyć ma podobno zarezerwowaną dziewczynę a ja nie wiem która to... A jeszcze ten zakład z Sandrą... Ona stawia że bd tańczyć z Stasiem a ja że nie... I jak ona wygra to ja mam dupę skopaną a jeśli bd win to ona.. Głupie ale co poradzić? Zakład ważny ale i tak wiem że ja bd górą. Ale myśl że on bd tańczyć z kimś innym sprawia że zanurzam się w czarnej dziurze smutku.
  • awatar \odmieniony/: Nie przejmuj się tym wszystkim , będzie dobrze A co do poloneza to też wszystko ci się ułoży , zobaczysz ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Byliśmy tylko my. Otoczeni przez ciszę i spokój, pochłonieńci przez mrok. Tylko ja i on, nic więcej. Nie dytykał mnie, nie całował tylko patrzył,milcząc. Ale jego spojrzenie mówiło wszytko, w jego oczach widziałam siebie i burzę uczuć, pragnień których nie potrafiłam rozróżnić, nazwać. Wszystko to przyprawiało mnie o dreszcze a to jak patrzył, jakby rozbierał mnie wzrokiem sprawiało że czułam na skórze jego silne a zarazem delikatne dłonie, ciepły oddech przy uchu jak szepcząc wypowiada moje imię, miękkie i pełne wargi jak muskają moje. Ale on tylko siedział w bezruchu w pewnej odległości ode mnie i patrzył. Wiedziałam że muszę wstać ale nie potrafiłam zdobyć się na żaden najmiejszy ruch nawet by odwrócić wzrok. Oddech stał się płytki i urywany a serce przyspieszyło swój rytm, lecz w głowie nadal panowała puska, żadnych myśli.
- Muszę już iść - szepnęłam drżącym głosem i właśnie w tej chwili kiedy wypowiedziałam te parę słów cała magia znikła, uleciała w nicość.
Nic nie odpowiedział tylko krótko kiwnął głową i cały czas patrząc na mnie bezszelastnie wstał.
- Chodź, odprowadzę ciebie - powiedział .
W mgnieniu oka znajdując się tuż obok mnie, delikatnie się uśmiechając z wyciągniętą ręką. Bez chwili namusłu chwyciłam nią, poczułam jedynie szrpnięcie, w sekundę znajdując się w jego ramionach. Trzymał mocno jakby bał się że zaraz ucieknę i nigdy nie wrócę. W tym momencie nie liczyło się nic oprócz mojego ciała przylegającego do jego. Spojrzałam w tą niesamowitą zieleń tych oczu. Zapragnęłam go pocałować, poczuć smak tego pocałunku, poczuć miękkość jego ust. Nigdy wcześniej nie byliśmy tak blisko siebie. Nasze twarze powoli zaczęły do siebie zbliżać. Z każdej sekundy odległość nas dzieląca stawała się coraz mniejsza aż całkowicie znikła. W tym samym momencie zamknęłam oczy i całkowice rozkoszowałam magią chwili, dotykiem jego rozgrzałych warg. Przesunął swoją dłonią po moich plecach, na kark, przyciskając mnie do siebie. Całując coraz szybciej, namiętniej ale cały czas delikatnie i słodko. Byłam bliska szaleństwa. Wsunęłąm jedną rękę pod jego koszulkę i delikatnie drapiąc zaznaczałam na jego umięśnionym torsie ślad.
- Przestań - wyszeptał zduszonym głosem między pocałunkami - To nie powinno się wydarzyć - dodał.
Odsunął się ode mnie i wypuścił z objęć robiąc krok do tyłu. Oddychał ciężko i nierówno, ramiona miał spuszczone po bokach a jego twarz wykrzywił dzwiny grymas. Nic nie zorbiłam, tylko stałam tak naprzeciw niego, wpatrując się w jego zielone oczy okolone grubymi czarnymi rzęsami, kwadratową szczenkę, wystające kości policzkowe i te usta. Nawet teraz czułam bijące od niego ciepło,siłę i pewność siebie. Ogarnął mnie wręcz przygnębiąjacy smutek i chęć podejścia, przekroczenia tej odległości która nas teraz dzieliła.
- To nie powinno się zdarzyć - powtórzył tym razem wyraźniej.
- Dlaczego? - spytałam ale sama nie wiedziałam czy chcę poznać odpowiedź.
Nie odpowiedział tylko posłał w moja stronę przepraszający uśmiech i smutne spojrzenie.
- Robi się zimno, musimy wracać. Jak zostaniemy tu jeszcze trochę zorientują się że nas nie ma i wtedy zaczną się kłopoty a tego nie chcemy, prawda?
- Nie - odparłam odkręcajac się do niego plecami i ruszając w droge powrotną.
Faktycznie zrobiło się chłodno. Na niebie już błyszczały srebrne gwiazdy a nad nimi wszytski królował wielki okrągły księżyc, strażnik nocnego nieba. Chłodny wiatr drażnił moje odkryte ramiona i sprawiał że przy każdym mocniejszym podmuchu drżałam. Nie widziałam Asha ale wiedziałam że jest tuż za mną, ubrany w czarną skurzaną kurtkę, ciemne spodnie i glany. Szliśmy w ciszy, każde zanurzone w własnych myślach.
- Powiesz coś?
Na sam dźwięk jego głosu poczułąm jak serce zaczyna szybciej bić. Zatrzymałam się, nogi wrosły w ziemię.
*Tak zaczęłam tę własną książkę. Nie wiem jak to wyszło czekam na szczere opinie*
 

 
No to piszę te notę z szampańskim humorem...
W szkole wszystko okej,był śmiech a ja myślę że jak będzie ten polonez to będę miałam z kim go tańczyć a co do Maćka to jednak okazało się że mnie nie zapomniał, na korytarzach odzywa lub zaczepia.
Dzisiaj u mnie na dworze parówa a po 7 lekcji,był w-f a chłopcy mieli piłkę i na salę przyszli cali czerwoni i spoceni że pot się lał ale za to zdjęli bluzki więc mogłam spojrzeć na brzuszki chłopaków...No kaloryfer to każdy prawie miał...Pod ubraniem tego tak nie widać ale..ouuu...mięśnie,szerokie bary i szczupli...to nie mam co narzekać na gostków z klasy...> No sr że tak piszę o tym ale sorki ja dziewczyną jestem...Jak oni mogą się gapić na nasze cycki to ja mogę na brzuchy
 

 
Nie ma to jak z czuby z klasy...Można pośmiać i nudy nie ma ale czasem tą swoją głupotę powinni hamować....Ale oni nie i jeszcze bardziej No ja byłam taki czub z charakteru ale teraz się ogarnęłam choć ta głupawka mnie często też łapie ale nie przy każdym
Więc tak, gazeta...Czytamy nią ale wtedy służyła jako broń>
Zacznę od początku by coś było zrozumiałe ale rozpisywać się nie bd.
Bartek(dowiedziałam się że pali a tego się nie spodziewałam) wracał ze Stasiem z szkoły i właśnie kiedy przechodzili obok mojego domu to tak się spotkaliśmy,ja z psem wyszłam pod dom, a mój mądry psiak zaczął się na nich rzucać i gryźć no ale by nie było to nie wina tylko mojej suczki bo oni sami zaczynali i nią drażnili to ona bardziej A ten Stasiu by się od niej odgonić to gazetą si.ę zaczął bronić,no spoko se myślę. Ale jak tylko walną mojego psiaka w pyszczek że zapiszczała to pałka się przegięła. Zabrałam mu gazetę i sama go pogoniłam no parę razy dostał...ale nie w głowę tylko w ramię z tyłu a ten Bartek ze śmiech nie mógł wytrzymać > CZUBY
 

 
Drugi dzień szkoły a baba zadaje na jutro wypracowanie...No co to ma być? I to jeszcze na ok. 100 słów..Porażka
Chyba chce się jej słowa liczyć a temat tez do bani: "Fajnie być sobą" i weź co ty napiszesz??
Kobyla morda pewnie rozpisze się na 3-4 strony jak to ona ma w zwyczaju
A potem pochwała i tak przez cał rok na każdej lekcji będzie...i 6 na koniec!!! A ja dostanę 2 bo pisać nie umiem ale ona nie wie że te wypracowania mnie nie obchodzą i piszę po swojemu a lepiej mi idą te jak w książkach piszą w pierwszoosobowej narracji a nie te charakterystyki... A tak to od jutro zaczynam pisać książkę bo takiej przyjaciółce się spodobało moje je opowiadania i prosi bym napisała tak na 200 stron a potem wydać...
Nie śmiejcie się najmłodsza polska pisarka ma 14 lat i wydała książkę To ja inna nie bd i też wydam a potem sława i fani!! Takie marzenie ale czy się spełni to nie wiem a i prośba: Znacie jakieś postacie fantasy prócz wilkołaków wampirów elfów wróżek i trylli???Chcę napisać coś nowego i niepowtarzalnego ale brakuje mi o kim ma być....Nie wiem może wy macie jakieś pomysł? *PISAĆ W KOMENTARZACH*
  • awatar \odmieniony/: Uwierz mi , że 100 słów to bardzo mało . Zobaczysz jak będziesz w szkole średniej co to będzie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zła w parszywym humorze próbuję nabrać pozytywnych myśli na jutro ale jakoś kiepsko mi to idzie...No jak być szczęśliwym kiedy w ciągu jednego dnia przeżyło się tyle rozczarowania jak ja dziś???
A zacznę od tego że Stasiu z którym parę razy się w wakacje spotkałam to nagle dziś mnie nie zna i nawet spojrzeniem nie zaszczyci i krótkie płytkie "hej" nie powie...A myślałam że będzie inaczej,że jak szkoła się zacznie to nasze kontakty się poprawią i będzie jak tydzień temu w wolnym czasie Zamiast tego cały dzień lepił się do takiej Sandry a ona cała happy i w skowronkach...Beznadzieja.... Wtedy zrozumiałam że byłam tylko taką rozrywką na nudę że tylko z tego powodu ze mną gadał był miły itp. A tu nagle taka szuja a ja myślałam jak tępa idiotka w same pozytywy...
Tu pojawi się drugi powód mojego rozczarowania,tym razem dziewczyną...Chodzi o Kinię...
W wakacje mówiła że ze mną będzie trzymać ale jak tylko się zaczęło i klasa przyleciała to tylko na jednej przerwie powiedziała "hej" i tyle. Miało się siedzieć razem ale wyszło inaczej, Mówiła że ze mną trzymać się będzie a trzyma z Kaśką gnidą...
ALE TO PIERWSZY DZIEŃ JUTRZEJSZY BĘDZIE IDENTYCZNY ALE ZOBACZY SIĘ ZA MIESIĄC,PEWNIE TAK SAMO.....
  • awatar Loooonelyx33: @Illusion: Popieram , lepiej poszukać kogoś , kto będzie fair w stosunku do Ciebie tak , jak Ty do niego . Trzymaj się ;*
  • awatar Illusion: Chrzań ich wszystkich. Jeśli ludzie tak się nie fair zachowują, to nie warto tracić dla nich czasu. Co do książki, przeczytałam na internecie opis o czym jest. Wzbraniam się od książek o trudnej tematyce bo mam tendencję nieprzesypiania nocy po przeczytaniu jakiegoś poruszającego fragmentu, albo chodzę i rozmyślam o losach bohaterów. Za bardzo się w to wciągam. Wolę książki lekkie, odprężające, a nawet zabawne. Może kiedyś dojrzeję do takich :D Ale dzięki za polecenie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wiem jak wy ale ja miałam zwalony 1 dzień! A dlatego iż na 2 pierwszych lekcjach był polski a na nim zasnąć się dało... Potem wychowawcza a na niej wybory na trójcę klasową Dodam że dwa razy pod rząd gospodarzem klasy był kobyli ryj parszywa dziewucha z nosem jak świnia i szczeną kwadratową. No nie chciała być przewodniczącym po raz trzeci więc odmawia,klasa prosi wychowawczyni dwulicowa kurwa tak samo...No porażka No ona nadal nie a potem chórem że ja mam iść więc tak robię ale jak serducho mi waliło! Myślałam że mi z klatki wyleci a te bicie słyszą wszyscy!! No jak kobyli ryj zobaczył że wyszłam na środek klasy to nagle ona wstaje aż krzesło mało co się nie przewróciło...Ździra wiedziała że chciałam być gospodarzem i wszystko psuje a wcześniej gadała wyjdź a wygrasz bo chciałaś nim zostać...Chciałam ale co z tego jak idiotka wszystko chrzaniła bo musiała się pokazać że jest lepsza Uwierzcie to nie jest miłe...Potem do końca dnia miałam zwalony humor a na dodatek dzwoni ten Marek co ma 20 lat i pyta czy wychodzę w czwartek o 16? Odpowiedzi nie dałam ale ta kobyla morda wiedziała jak bd się czuć i dopięła swego...
  • awatar Illusion: Bycie przewodniczącym to takie niby wyróżnienie, ale wcale nie jest fajne :/ Ciągają Cię na jakieś durne zebrania, każą organizować występy...
  • awatar Gość: Ta.. też mam zwalony dzien ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czyli tak mam zwalony humor przez J. która wkurwiła mi przyjaciółkę a jak ona to i ja...
A jutro szkoła no nie przejmuję się tym wiem z kim bd siedzieć a jutro idę z Sandrą na początek,może dojdzie jeszcze Kinia ale to nie wiadomo
A co do tematu dzisiaj spotkało się Maćka,Robercika i jeszcze paru...Im to wtedy odbiło...Zaczęli tupać jak małe dzieci a potem uciekać bo pies ich pogonił... No kretyni...Jak się na nich patrzyło to brak słów po prostu...Czy tacy debile kiedyś zmądrzeją?????Wysocy przystojni a ptasie móżdżki. Tylko patrzeć na te biedne dzieci co innego zajęcia nie mają jak psa wkurzać i chichrać się na całego. Ale to nic!! W parku natknęli na nieźle pijanego chłopaka,na nogach się słaniał i już mu zaczynało odbijać a ci co zrobili?! Zaczęli do niego gadać a Stasiu to osiągnął szczyt głupoty bo się do niego przytulił...bleeee...Jak pomyśle jak musiało od tego mężczyzny jechać smrodem,piwskiem i końskim potem to pawia chcę puścić...
BUZIACZKI IZULCIA!!
 

 
To będzie nietypowa notka otóż o naszych najwierniejszych przyjaciołach - PIESKACH . Możemy im pomóc w bardzo prosty sposób . Wystarczy , że wejdziesz na stronkę :
www.karmimypsiaki.pl/home wybierzesz pieska , którego chcesz nakarmić ( najlepiej takiego co dostał najmniej posiłków ) klikasz "nakarm" , następnie wpisujesz imię , wiek e-mail . Potem wyskakuje Ci , żeby podać numer kom , ale wcale nie trzeba tego robić więc to zupełnie DARMOWA POMOC !!! Nastepnie wchodzimy na e-mail , klikamy na znajdujacy sie tam link i gotowe
*JEŚLI JESTEŚ CHAM TO NIE WEJDZIESZ I NIE POŚWIĘCISZ PARU MINUT ALE JEŚLI MASZ PSA I GO KOCHASZ I ZROBISZ WSZYSTKO BY MU POMÓC TO WEJDŹ I POMÓŻ I IM!!!!!!!!!!!*
 

 
To nadszedł czas na te kolejne moje rozmyślenia!!!
Dziś mój tok myślenia kręci się wokół naszego życia...
Jak dla mnie jest to wszystko bez sensu..każde życie ma ten sam scenariusz...
Rodzisz się
Robisz wszystko by do czegoś dojść
Korzystasz z niego
Umierasz pozostawiając wszystko.....
Można z niego korzystać szaleć lub też siedzieć w domu przed komputerem i umierając nie znając że mimo że jesteśmy na tej ziemi na chwilę to ten czas jest wspaniały > Pełen niezapomnianych chwil i przeżyć,jednych szczęśliwych a niektórych przykrych bolesnych a życie obfite w problemy i trudne decyzje które mogą przynieść korzyści ale źle dokonane ciągną za sobą tylko konsekwencje które trzeba przetrwać
Nie wiem czemu to napisałam ale jednak to zrobiłam mam tylko nadzieję że nie zanudziłam was tym
BUŹKA IZULA!!
  • awatar roonenlee: Każdy inaczej interpretuje 'życie'. Ale Twoja opinia też słuszna jest. ;)
  • awatar milinois: dobrze ze to napisałaś :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiecie co? Jakoś nie myślałam że te wakacje coś w moim życiu zmienią ale stało się inaczej Z czego bardzo się cieszę!!
Jakoś poprzednie niezbyt mi się podobały ale to są nawet okej!!
Po pierwsze poprawiły się moje kontakty z Kinią, no nie że się kłóciłyśmy czy coś tylko nie gadało się i wgl. ale ten czas dwóch miesięcy jednak coś dał. Teraz to spotkania w parku i Kowalczykiem,fajna dziewczyna tylko nie wiem czemu tego w niej nie dostrzegałam wcześniej nawet w tym przeklętym roku szkolnym... Głupio mi teraz że tak źle nią osądziłam Obecnie mam nadzieję że wyjdzie z tej znajomości coś więcej niż tylko koleżeństwo a może nawet przyjaźń? Czas pokaże... Tak samo nie tylko mam z nią lepsze kontakty ale też Pawłem,Robercikiem i Matim...Fajni są i tacy zabawni! No tylko ich lubić... I Maciek.... Jak na czas teraźniejszy to myśli moje na rok szkolny są pozytywne choć nie do końca bo psują je dziewczyny z klasy...zawistne zazdrosne ździry!! Ale niech tylko mi w paradę wejdą to zobaczą z kim zaczęły!!!>
Pojutrze rok szkolny! Och mój wirtualny pamiętniczku mam nadzieję że będzie lepszy niż ten poprzedni!!!! I też postanowiłam że wyjdę z konta a ten rok okaże się najlepszym ze wszystkich a poloneza zatańczę z tym z kim chcę!!!
ŻYCZCIE MI SZCZĘŚCIA!!!
 

 
To tak....postaram się pisać lepiej by moje wpisy nie nudziły a ciekawie się ich czytało,może się uda...?
A dzisiaj było okej a nawet lepiej!!
Początek nudny i nawet środek też,tv do godziny 17 ale potem to już się rozkręciło...
Przyszła po mnie Sandra i na początku łaziło się ale po chwili przeszło się na rolki...
Jeździmy i gadamy,śmiejemy ale gdy już jesteśmy na ul gdzie mieszka przyjaciółka to spotykamy kogo?! No Maćka we własnej osobie! Dodam że kumpela się z nim nie spotkała i może że byłam wczoraj zazdrosna to jakoś w szał z radości nie wpadłam jak się o tym dowiedziałam...w głębi wolałam by się z nim spotkała
Ale wrócę do tematu.
Pyta się co robimy ale jakoś się tak potoczyło że rolki poszły w kąt a do gry weszły trampki...
Fajnie się rozmawiało śmiało itp.. Nawet jak siedzieliśmy na ławce nad stawem,ciemno było zero wiatru to obok nas przechodzi grupa bachorów z podstawówki,jeden taki przychlast kopie w latarnie ciekaw czy zgaśnie i zgasła nie podobało mi się ich zachowanie i już miałam coś powiedzieć(ale nie wiem czy bym wydusiła jakieś słowo) Odezwał się Maciek zwrócił uwagę i za to go wtedy podziwiałam> O spotkaniu nie powiem Marcie co jak ona twierdzi jesteśmy przyjaciółki choć ja wiem swoje i jestem innego zdania...Potem zacznie że mam przednia sekrety ale cóż to moja sprawa...
Nie wiem czy mi się udało pisać jak obiecałam ale cóż później będzie lepiej!!WIEM TO!!!
BUŹKA IZULA!!
A to kolejny tatuaż który mi się podoba!
 

 
ELO!
Dzisiaj pogoda jest no nawet spoko,nie ma słońca i upału że czujesz się jak kawałek kiełbaski na grillu tylko tak duszno...Nosiłam więc spodenki i bluzkę na ramiączka!
Dziś dzień zaczął się zwyczajnie,standardowo. Wyjście po Sandrę,łażenie po parku ale potem to już rozkręcało się powoli...
Najpierw spotkałyśmy Maćka-Stasia* i tak się gada a on nagle wyskakuje czy Sandra z nim jutro wyłazi..niezbyt mi się to spodobało(wolałam by m,nie zaprosił ale wcinać się nie bd) i nawet poczułam lekkie ukłucie zazdrości ale jakoś szybko przeszło... Ale ten Stasiu jest przystojny! Wysoki ciemna karnacja i te szerokie ramiona wąskie biodra i umięśnione ręce które widać z daleka...ach..no ideał z wyglądu no jak dla mnie...ale mniejsza z tym...charakter ma do bani tak tylko dodam...No zgodziła się....
Potem jak poszedł my w inną to spotykamy Bartka...gostek z mojej klasy i tak w roku szkolnym było no nawet tak fajnie,spoko ale jak wakacje się zaczęły to wieli rybak się z niego znalazł....Ryby i wędka przez cały dzień No jak sama na to patrzę pięć minut to pierdolca dostaję a co chodzi o cały dzień?! To bym ducha z nudów wyzionęła.... Tak się rozmawia ale jak Sandra poszła po brata do domu to się pytam o co mu chodzi z tymi docinkami(powiedział że mnie to tylko w kaftan bezpieczeństwa,wodorostami obrzucił i taki cham był!!!!) a potem się dowiaduję że takie jajca sobie robił z Dominikiem-parter jego w rybach... no fajne żarty nie ma co! Po nim zahaczyło się o Kinię i Kowalczyka...Fajni są i tacy zabawni a szczególnie on...> Gada się śmieje i jest git ale potem już zaczęło się robić chłodno więc powrót do domu..;/ no szkoda że tak szybko ale potem bieganie dookoła stawu... Schudnąć muszę!!! Więc czas na ćwiczenia i bieganie... ALE DAM RADĘ WIERZĘ W W TO!!!
Dzionek zaliczam do tych udanych...Dziwne im bliżej końca wakacji tym one się rozkręcają...
Buźka i papatki do następnego!!
A to tatuże jakie mi się podobają...
  • awatar Gość: :) wszystkie tatuaże super
  • awatar Loooonelyx33: Pierwszy jest świetny :) I zawsze jest tak , że najfajniejsze rzeczy dzieją się wtedy , gdy coś się kończy :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemcia!!!
Więc tak teraz dowiecie się że jestem taka dziewczyna co pisze coś bez zastanowienia...;p Wczoraj pisałam z Sebastianem i on tak buzi często wysyłał a że mi humor nie dopisywał napisałam: Po twoim pocałunku zęby Domestosem bd musiała czyścić. No niezbyt miłe to było i potem go przeprosiłam ale chyba się obraził choć twierdzi całkiem co innego ....
A teraz coś co mnie zszokowało i nie tylko mnie ale też Sandrę....
Piszę na gg z takim Markiem (gostek od roweru) i temat zszedł na tatuaże i miejsce szczególne gdzie taki tatuaż najlepiej pasuje a chodziło o takie zalokowanie go nad tyłkiem,zdziwiłam się i pytam czemu? To odpowiedź(odważna): "ale ja widzę Cię nagą z tyłu oczami wyobraźni tylko z tym tatuażem... i myślę, że bardzo seksownie w nim wyglądasz " fajne uzasadnienie nie? Nie ma co!
Potem się pytam ile ma lat bo jakoś mimo że go znam i spotkałam,gadałam,mieszka niedaleko to jakoś nie spytałam się go ile ma lat...Czysta moja głupota Odpowiedź była szokująca bo okazało się że ma 20!!!!!!!! No uwierzyć w to nie mogłam bo Sandra mówiła że idzie do liceum... A tu dwie dychy na karku?! Albo jej coś źle powiedział lub mi..Dzisiaj więc dzwonie do niego i pytam ile w końcu ma a on że pisał mi wczoraj, to na to wychodzi że ma 20...
Dziwne nie? No szok przeżyłam podobnie jak przyjaciółka jak się o tym dowiedziała...Żebyście tylko zobaczyli jej minę! Oczy wielkie jak dwa spodki I takie przerażenie z nich ziało! Widok godny zapamiętania!!>
To na tyle z wczoraj!! Buźka!
 

 
To tak...opisze wczorajsze wydarzenie...
Napisałam do takiej Kaśki,przyjaciółki Przemka, co u niej i w ogóle no nie wiem teraz po co pisałam ale jak zawsze między nami takie potyczki słowne były to pomyślałam by tak jakby zakopać topór wojenny...Ale wyszło coś innego A mianowicie to że jak jeżdżę na desce to robię to tylko dla P. co jest totalną nie prawdą no wytłumaczyłam jej to a ona mówi że on też jeździ...Ale co to ma do rzeczy?! No darowałam sobie temat tej deski a ona napisała że ja i Przemek to tylko znajomi...To jak czytałam to co napisała to uwierzyć w to nie mogłam...poczułam taki smutek,przygnębienie i szpilkę w sercu... Nie za fajne uczucie a po minucie pisze do mnie P. i przeprasza że się nie odzywał i cieszy się z tego że piszę do niego a na końcu 'kocham cie ;* ' no miałam dosyć tego wyznania w esie... No ile można?? A teraz mam mętlik w głowię i czuję się jakby to była jedna wielka gra... Nie wiem co wierzyć w to co napisała Kaśka czy Przemkowi..no w esie można pisać wszystko i nie wiadomo czy to prawda....Ale z drugiej ona mogła tak pisać bo jest zazdrosna...Przyjaciółmi są od dawnaaa...i sama nie wiem.... No P. mi się podoba ale przez większość wakacji praktycznie o nim nie myślałam czy coś...dopiero jak napisał to tęsknota wyciągnęła po mnie swoje ohydne lepkie ręce... *A wy co o tym sądzicie?????*
  • awatar ja.agata: A nie jesteście znajomymi? Dobra aj to sie chyba kochana pogubiłam. Miłość przez sms-y tak jak przez gg nie istnieje. Sms: "kocham cie" jest tak pusty jak studnia na pustyni.
  • awatar Gość: Życie to jedna wielka gra tak jakby "wygra najlepszy" co ja pomogę eh .. ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemka!
To dzisiaj uczyłam się Ollie,czytałam i oglądałam filmiki w necie jak to się robi i mimo że kolega pokazywał to i tak gdy próbowałam to sama wykonać...no pojawiała się jakaś blokada i wtedy kiedy był idealny moment by go wykonać to nic nie zrobiłam i tylko stałam...
Ale nie sama nauka była zabawna,nawet to jak wylądowałam na tyłku tylko przejechany palec...auć!A stało się tak że koleżanka z którą jeździłam powiedziała bym usiadła na desce-tak zrobiłam- i nią kierowała kiedy ona będzie się odpychać no to tak robię ale nie wiem jak to się stało bo z krzykiem wyciągnęłam przejechanego palca spod koła deski....Był cały spuchnięty a paznokieć przybrał barwę fioletu... NO porażka!!! Ale jak włożyłam go do szklanki z zimną wadą tak dziwne to było...ciężko to opisać ale wtedy byłam bliska płaczu..
Lecz skończyło się na tym że parę godzin później jeździłam z powrotem na desce ze znajomymi no szybko jeżdżę bynajmniej tak mi się wydaje i skręcam!! No to będę dziewczyną na desce!! >
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No to tak....
Wczoraj było super!!! No przyjaciółka nocowała i poszło się spać o 2 w nocy...Ale po kolei...
Z sis i Sandrą uczymy się jeździć na desce....No dziwnie to wygląda,dziewczyna i deska ale nam się podoba,teraz jesteśmy na nauce oli i połamać się idzie ale jak sobie coś obiecałam to będę uparta i tego się nauczę....Po trupach do celu Po naszej nieudanej nauce poszło się do Kuby,to on nas uczy jeździć i dobrze tłumaczy itp ale my to jakoś wszystko psujemy ale mniejsza z tym...
Po wymęczonym dniu namówiło się Sandrę by nocowała u nas,moi rodzice się zgodzili i jej też! To potem zaczęła się zabawa!!!*.* Pisało się z tym Markiem i chyba w kopałam się niezłe bagno ni to za piękne to jeszcze z charakteru powalone... ale wzięłam też nr gg od M. i pisać będzie, rozmowa też z Sebkiem i dzwonienie z nr ukrytego do znajomych ale zabawa!!!!!!
DO NASTĘPNEGO WPISU!!! IDĘ PATRZEĆ JAK ROBI SIĘ OLI MOŻE MI SIĘ UDA A POTEM Z GÓRKI I LEPSZE TRIKI!!!!
 

 
Więc tak dzisiaj u mnie ogromna nuda! Nic do roboty,spotkałam się z Sandrą,chodziło się,gadało ale tak jakoś rozmowa niezbyt się kleiła ale później gdy dołączyli się do nas Małpa, Kinia, i Marcina także Szynka to porażka no po całości! Trójce chłopaków zachciało się gruszek takich prosto z drzewa...no to co pozostało? Nic innego jak po nie pójść...No to w szóstkę idziemy pełno śmiechu Marcin i Małpa żartują sobie itp. ale ja jakoś nie miałam humoru no by nie wyjść na nudziarę też śmiałam się też z ich żartów,łaziłam z nimi ale jakoś tak by gadać to nie....To wrócę do gruszek....
Znaleźliśmy takie duże drzewo na początku każdy myślał że niczyje i już Szynka chciała przechodzić przez siatkę i zrywać ale po paru minutach okazało się to kogoś i z gruszek wyszły nici Parę się zdobyło ale to z ziemi lecz dobre i takie Przez większość czasu to nudziłam się ale lepsze było łażenie z nimi niż siedzenie samej w domu w towarzystwie tv czy komputera... Potem deszcz zaczął padać i koniec.... No podsumuję na 10 to te spotkanie oceniam na 6,5
To do następnego wpisu papa
  • awatar \odmieniony/: masz rację , lepsze to niż spędzanie czasu w domu :)
  • awatar robelana: Zapraszam do konkursu, do wygrania buty: robelana.pinger.pl/m/14155226/konkurs-z-renee
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To tak dzisiaj napisze o takim Marku...Historia tego jak się poznaliśmy jest dosyć zabawna a spotkanie z nim K. i Sandrą było zwariowane i pełne śmiechu...
No więc zaczęło się od spotkania z przyjaciółką potem dołączyła się K-sis...Chodziłyśmy po okolicy gadałyśmy a gdy nas nogi rozbolały to odpoczynek...siedzimy,śmiejemy gdy Marek wychodzi za zakrętu ,wita się z Sandrą ale gdy usłyszałam jego głos to śmiech sam tak mi się wyrwał, potem dołączyła siostra,ona gada jaki to paskudny jest że wygląda jak szczur lecz szeptem... a Sandra po cichu że nosi te same ubrania dzień w dzień to beka na całego....Wszystkie w świetnych humorach a on tylko się patrzy na nas z czego taki rechot ale odpowiedź była prosta że z niego ale dowiedzieć się nie mógł....
Z nim to jak na wsi byłam przez tel gadałam(Sandrze komórkę zabrał) w tedy to nazwał mnie gówniarą a ja że oszołom z niego....w tedy taki bezczelny był i od razu miałam zamiar telefon do rowu wrzucić a mu gały wydrapać...cwaniak....a teraz to co? Gadam z nim i nawet go polubiłam choć taki dziwak dla mnie....
  • awatar \odmieniony/: dziwni ludzie , bardzo często okazują się bardzo sympatyczni
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
No to nadszedł czas na moje kolejne rozmyślenia tym razem będą związane z czatem....Pewnie wszyscy wiecie co to jest więc tłumaczyć nie muszę...
Ale pojawia się pytanie czy warto na niego wchodzić? Ci którzy tam wbijają odpowiedzą żeby poznać nowe osoby a ta która woli to omijać szerokim łukiem odpowie że po co? Nigdy przecież nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie ale też właśnie przez niego wiele osób wiąże się w pary(jak przypadku mojej siostry ciotecznej) czy nawiązują przyjaźnie na odległość(sis rodzona).
Ja mam podobnie....pisze na gg z takim Sebkiem fajny gostek...Spotkać się nie spotkam ale jak tak to z kimś i w centrum...Głupia nie jestem...
A wy co o tym czacie sądzicie??????
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Ema!!!
Dzisiaj w wawie pogoda nawet ok ale coś tak czuje że w nocy deszcz ;p
Ale o pogodzie pisać nie będę bo niby po co???
Wrócę myślą do Przemka....skubany mi spokoju nie daje ale w myślach już tak często mi nie siedzi jak zwykle...nawet to co czułam- że o nim śniłam, wyczekiwałam esa od niego itp. to mi przeszło teraz w głowie mam takiego Sebastiana,pisze z nim ale tak by było jasne poznałam go przez czata ale nie o nim dzisiaj mowa.... Tylko o P. więc tak...brałam go za skejta ale jak dowiedziałam się że nosi obcisłe sweterki w serek i to w niebiesko-czarną kratkę i do tego białe mocno obcisłe rurki to można rzec że przeżyłam załamkę,czystą załamkę no normalnie szok!!! No jak na desce jeździ to pasują do tego albo dresy lub rurki z niskim krokiem i luźne bluzki,czapki i słuchawki w uszach lub nie i włosy zapuszczone albo krótkie(choć wolę długie ale nie za bardzo) ale SWETEREK?!! Co to ma być pytam się?!! O.O -.- Ale wiecie co? Mimo że nosi sweterki jak grzeczny i pilny uczeń, nie ogląda horrorów czy na w-f nie ćwiczy a piłka to dla niego prymitywna gra, lubi szpinak to nadal mi się nadal podoba.... Ale tak dla ścisłości sweterki powinni nosić tylko cioty no dla wyluzowanego gostka to nie pasuje!
  • awatar ja.agata: dziwny chłopak ma styl trzeba przyznać.. xd
  • awatar Gość: Ubiór nie powinien swiadczyć o charakterze - podpadasz mi !!! - chyba przestaję cię lubić za to :P Ok mniejsza z tym :D "Gdy ci smutno gdy ci źle sweterek w serek pocieszy cię " :) Lepszy sweterek w serek niż pulpet ( ja) PS oddam 6 kg - ktoś chętny ( za free)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

GRY GRY